Warning: file_get_contents(http://hydra17.nazwa.pl/linker/paczki/aurea.ten-spokojny.ostroleka.pl.txt): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 404 Not Found in /home/server455784/ftp/paka.php on line 5
88

Bentz dostrzegłby w tym pewną ironię, myślę sobie.

88

śmierci. Morrisette zjadła połowę kanapki. Reed jeszcze nawet nie tknął swojego cheesburgera. - A co z Caitlyn? - Myślisz, że zepchnęła ciotkę ze schodów? - Nie, ale przyszło mi coś do głowy. Zastanawiam się, czy nie moglibyśmy zdobyć nakazu sądowego i przejrzeć notatki jej psychoterapeuty. Znalazłaś ją już, tę doktor Wade? - Nie. - Morrisette skrzywiła się. - Też dziwna historia. Doktor Wade zaplanowała wycieczkę, a potem zrezygnowała. Poprosiłam o jej rachunki za telefon, komórkę i spis transakcji kartą kredytową. Dostałam też wyciąg z banku. Zrobiła rezerwację w drogiej miejscowości wypoczynkowej w stanie Nowy Meksyk i nigdy się tam nie pojawiła ani nie zadzwoniła. Straciła wpłaconą zaliczkę. - Reed słuchał, gryząc cheeseburgera. - Ostatnie zakupy zrobiła w sklepie sportowym w Savannah. Kupiła buty turystyczne i sprzęt sportowy. Przez internet zamówiła książki i mapy. Zostały dostarczone już po jej zniknięciu. Są teraz u właścicielki domu. - Mapy czego? - Arizony, Nowego Meksyku i południowej Kalifornii, w tamte strony miała właśnie pojechać. - Gdzie jest jej samochód? - Zniknął. - A co z jej gabinetem? - Jeszcze nie wiem, sprawdzam. - Podwędziła kolejną frytkę. - Myślisz, że ma to związek ze śmiercią Bandeaux? - Trudno powiedzieć. Ale zniknęła akurat wtedy, kiedy bardzo by nam się przydała. Zbieg okoliczności? - Naprawdę chcesz przyszpilić panią Bandeaux? - Chcę to po prostu wyjaśnić. - Ugryzł kanapkę i popił piwem. Był prawie pewien, że Caitlyn zabiła męża, ale coś jeszcze budziło jego wątpliwości. Coś mu się nie zgadzało. - Pani prokurator dobrała mi się do tyłka. - Każdemu się dobiera. Tej jesieni czekają ją powtórne wybory. Musimy być ostrożni z Montgomerymi. Opłacają nie tylko sędziów i senatorów. To dzięki łapówkom ich kartoteki są czyste. Słyszałeś, że dziadek posuwał swoją sekretarkę, Mary Lou Chaney? Miała z nim córkę, Copper Chaney. Więc ta Copper wyszła za miejscowego łobuza, Earla Deana Biscayne’a i urodziła trójkę dzieci. - Morrisette wytarła kąciki ust serwetką i dokończyła colę. - I wiesz co? Zasnęła z papierosem i zginęła w płonącej przyczepie, bo oni mieszkali w przyczepie. Jakoś w tym samym czasie zniknął Earl Dean. Niektórzy mówią, że to on podpalił przyczepę, inni twierdzą, że zniknął dużo wcześniej, ale wiesz, co w tym jest najciekawsze? Copper miała romans z prawowitym synem Benedicta, Cameronem. - Ojcem Caitlyn? - Tak. - Morrisette pomachała w kierunku kelnerki pustą szklanką. - Pieprzyła się z przyrodnim bratem. - Jeśli to prawda. - Witaj na Południu, kotku. - Daj spokój. - Masz rację. Nie jesteśmy wylęgarnią kazirodców.
I znowu wydawało jej się, że coś słyszy – odgłos kroków na dole.
pokusę. I bez tego miałam sporo zajęć.
Caitlyn i Kelly. Bliźniaczki. Tak podobne, a jednak, jak twierdziła Caitlyn, tak różne. Kelly nie żyje. Przynajmniej wszyscy tak myśleli, wszyscy prócz Caitlyn. Jednak ciała Kelly nigdy nie odnaleziono. Rodzina urządziła symboliczny pogrzeb na tym samym
ostrych kłach. Skundlony rottweiler, ocenił Hayes.
wcześniej, czyli nic.
Czego, przepraszam? Pomyślała okrutnie, bo szczerze mówiąc traciła zainteresowanie
– Jadę do San Juan Capistrano.
– To na pewno ją wyłowili z oceanu? – zapytał Bentz.
niedługo będzie musiała się rozstać.
witaj, Los Angeles.
Cudownie.
– A właściwie dlaczego miałbym to zrobić?
pokoi, Tony został tutaj. Nie wie, kto to podrzucił.

obok lady Hargrove, a nie obok szwagierki lady

inaczej. W napięciu krążyła po sali balowej, bawialni
Nie, nie ulegnie podszeptom wyobraźni.
i przykucnęła, by pomóc Paolowi wsunąć rączki w rękawy.
rodzeństwa. Dopiero wtedy zrozumiał, jak wielkie znaczenie
- No, to trzymam was za słowo. - Książę przygarnął do
- Oddaliła się z jakimś wysokim mężczyzną - poinformował
- Sądzisz, że lubię spotykać się z tymi nadętymi
pracował, obezwładnił napastnika.
- odparła, szlochając.
Sama się zgłosiłam. Na tym polega dobroczynność.
– Lucy? Bogu dzięki. Mówi Sidney Greenburg. Jack ma kłopoty.
W końcu znalazła odpowiednią gałąź i usiadła na niej, spuszczając
brzmiało to jak „idioto". Sin z westchnieniem
- To zwierzęta lub rośliny, które nie są
nie był głupcem. Gdyby odzyskał rozsądek,

©2019 aurea.ten-spokojny.ostroleka.pl - Split Template by One Page Love